piątek, 7 grudnia 2012

Kukły z szafy

Wiem, wiem, stereotyp. Nadchodzą świeta, więc i czas na wielkie sprzątanie.
Ale co mi tam. Rytmy roku mogą inspirować do zmian i przemian, choćby wydawały się banalne. W idei, nie w realizacji.

Zatem czas na wyciągnięcie kukieł z szafy. Martwych, wysuszonych na wiór, przerażających z wyglądu i na pierwszy rzut oka, ale niebędących niczym innym jak suchymi, niepotrzebnymi kukłami.

Czym są kukły?

To nasze strachy i negatywne emocje związane z innymi ludźmi. Lęki, traumy, zahamowania. Wszystko, co nie jest realne, ponieważ jest jedynie wytworem naszego umysłu, jego wyobrażeń.

Warto pamiętać o tym, że..:
O ile nie stoimy, dosłownie, na zboczu wysokiej góry, to strach jest właśnie tym. Niczym innym.

Więc weźmy dupę w troki i zróbmy kukłową czystkę. Oczyśćmy szafę i siebie z tego co martwe i niepotrzebne. Szafy będą wdzięczne. Otworzą się na nowe możliwości, podoliwią zawiasy i ich drzwi nie będą tak złowrogo trzeszczeć w nocy.

Nie odczuwajmy żalu wobec naszych kukieł. Ani litości. To nie są prawdziwi ludzie. To martwe idee, zaśmiecające nasze psychiczne, duchowe i emocjonalne życie. Ich twarze przypominają prawdziwe twarze. Ale to czyta iluzja. Nasza zresztą, samodzielnie wyprodukowana.

Do szaf!!!

A potem do kubła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz