Dwóch braci ze Stanów, a jakże, napisało książkę "Klik!" (ang. Switch), w której zawarli swoje pomysły, rady i przykłady, w jaki sposób zmienić rzeczywistość. Skupili się głównie na zmianach organizacyjnych, ale na stronie internetowej dorzucili też siedemnastominutowe nagranie dotyczące zmian w naszym personal life.
Pomysł stary jak świat, przynajmniej indyjska jego część, ale wart odświeżenia.
Otóż nasz umysł składa się z Jeźdźca jadącego na Słoniu.
Jeździec to istota racjonalna i kontrolująca. Próbuje trzymać na wodzy Słonia i kierować nim.
Słoń to duża i kochana istota emocjonalna. Kieruje się (sama!) nastrojami i instynktami.
I te dwie istoty są ISTOTNE w procesie zmiany.
Panowie bracia podają znośną i akceptowalną przez wszytkich ilość dobrych rad - w postaci trzech na łebka - jak przemawiać do Jeźdźca i do Słonia, żeby wszystko działało sprawnie i successful.
I tak marnuję czas, oglądając Supersize v. Superskinny, który nota bene jest pięknym programem uzmysławiającym, że wszelkie ekstrema prowadzą do cierpienia, i sprawdzam, komu i w jaki sposób przemawiają do Słonia, a komu do Jeźdźca.
Są ludzie z dominującym Jeźdźcem, którym trzeba uzmysłowić, że Słonia nie trzeba się bać, że Słoń mądre zwierzę i że przyjemnie będzie przyjemnie z nim spędzać czas. Trzeba więc Słonia polubić, bo Słoń lubiany to najukochańsze i najbardziej oddane osobiste zwierzę świata.
Są tacy, nad którymi Słoń przejął kontrolę. Mają szalonego Słonia, najczęściej wielce smutnego, który z braku miłości ucieka w żywe oddanie (się) jedzeniu. W tym przypadku w programie najczęściej Słonia straszą i obrzydzają mu wszelkie dotychczasowe pyszności, aby się wziął obrzydził i przestał miłować coś, co faktycznie i realnie obrzydza mu życie.
Niektórzy, jak mój Małżonek, nazywają to obrzydliwą manipulacją. Inni, jak ja, przemyśl(a)nym podejściem do sprawy.
Jest jednak inna kwestia, która wielce mi się spodobała w wypowiedzi panów braci na temat zmiany.
Mówią tak:
przez tyle lat budowaliśmy nasze zwyczaje - palenia, objadania się, spędzania godzin w necie, grania, oglądania telewizji, niedojadania, wyładowywania agresji na innych, etc
dlaczego myślimy, że zmiana tych zwyczajów i zachowań odbędzie się nagle i za pierwszym razem skutecznie?
Skutecznym rzucaczom palenia udało się po 4-6 razach, nie po 1.
Oznacza to tylko tyle, że po pierwszych trzech razach nie sztuka :)
I kolejne trzy razy (i następne też) nie są powodem do rozpaczy i rzucenia wszystkiego w ciemną przepaść (a siebie wraz z nimi), jeno do dlaszej pracy i nieustawania w wysiłkach.
Wtedy, kiedy i Jeździec, i Słoń wiedzą i czują, że warto.
Inspiracyjnie:
Jak kochać Słonia?
(Odp.: BARDZO)
Oraz:
Zdjęć Jeźdźca nie wklejam, bo Jeźdźcy są nudni :P
:D:D:D:D
No, dobra. Nie są.
Ale Słonie rule.


:)na sam koniec pokusiłam się na analizę tego braku jeźdźca...Cieszę się,że piszesz! Czekam na jeszcze. Jest inspirująco...:)
OdpowiedzUsuń